Metody pracy z naszymi dziećmiMetody pracy z naszymi dziećmi

Bajkoczytanie- Bajkoterapia


Nasze Tygryski dzięki słuchaniu  bajek  budzą wiarę w siebie i swoją przyszłość, uczą się sposobów wyjścia z różnych sytuacji, rozwijają zasoby językowe, poznają metafory, wzbogacają swoje życie. Rzeczywistość kreowana w bajkach związana jest z myśleniem dziecka i dlatego łatwiej jest im zrozumieć reguły, jakie rządzą światem.

Wybierając bajki do terapii musimy dziecku przedstawić wiele różnych tematów powiązanych z jego życiem, potrzebami czy problemami. Ono samo wyszuka odpowiednie dla swojej sytuacji morały, wzory czy postacie, a dzięki temu szybciej wyrównają się jego zaburzone funkcje, przezwycięży swój strach czy lęk. Dziecko czuje, która z prezentowanych mu bajek czy baśni odnosi się do jego sytuacji wewnętrznej, odnajduje analogię ze swoim problemem i uczy się stawiać mu czoło. Dlatego bardzo ważne jest to, aby czytając czy opowiadając dziecku bajkę dać mu czas na refleksję, ponieważ tylko wtedy nasza terapia przyniesie skutki i przyczyni się do rozwiązania sytuacji lękowej.

Bajka relaksacyjna: „Wiosenne przebudzenie misia”

Po długiej, mroźnej i śnieżnej zimie malutki niedźwiadek obudził się ze snu. Najpierw leniwie otworzył swoje prawe oko, po długiej chwili lewe oko. Następnie ociężale wyciągnął do góry swoje łapki i głośno ziewnął płosząc wszystkie ptaki w pobliżu legowiska. Powoli zaczął podnosić głowę, tułów i łapy. Z trudem zaczął wynurzać się przez zeschłe i szeleszczące liście ze swej kryjówki. Rozejrzał się dookoła i z zadowoleniem stwierdził, że zima skończyła się bezpowrotnie i nadeszła wiosna. Pierwsze promyki złotego słonka nieśmiało przedzierały się przez konary drzew. Błękitne obłoczki leniwie przesuwały się po jasnym niebie. Dookoła pachniało wiosną. Rześkie powietrze unosiło się wokół leśnej polany. Ożywiony wiosenną aurą miś zaczął  wesoło podskakiwać, robić fikołki i z zadowoleniem pomrukiwać.  Nagle usłyszał burczenie w brzuchu i przypomniał sobie, że w jego spiżarni stoi zielona beczułka z miodem, w jednej chwili opróżnił jej całą zawartość. Połykając ostatnie krople miodu, poczuł przypływ sił i radośnie ruszył na pierwszy wiosenny spacer.

Bajka psychoedukacyjna: „Króliczek i straszydło”

Zapadał zmierzch. Mały króliczek Puszek, jak co dzień szykował się do snu. Umył ząbki, rączki i uszy, założył swoją ulubioną piżamkę w baloniki i ucałował rodziców na dobranoc. Mama królikowa zaprowadziła puszka do jego pokoju, otuliła kołderką i ucałowała go na dobranoc, po czym zgasiła światło i wyszła.   No i wtedy się zaczęło. Ze wszystkich zakątków pokoju powychodziły straszydła. Podpełzły do łóżka. Przestraszony puszek schował się pod kołderkę i krzyknął: „Mamo chodź szybko do mnie boję się!”. Po chwili otworzyły się drzwi pokoju i mama zapaliła światło, „Co się stało Puszku, dlaczego nie śpisz?”- spytała. „-W moim pokoju są straszydła”. –„Straszydła?”- Zdziwiła się mama. –„Tak są czarne i wchodzą mi na kołdrę!”. –„Nic się nie bój kochanie, razem obejrzymy pokój i sprawdzimy, czy te straszydła są tu na pewno”. Zajrzeli pod łóżko i za firankę, ale tam nic nie było. –„Mamo, ale one przyjdą tu na pewno, jak zgasisz światło!”.-„Dobrze puszku zgasimy, więc razem światło i sprawdzimy czy straszydła przyjdą”. Czekali w ciemnościach i okazało się, że to cienie drzew rosnących obok domku królików rzucają cień na pokój Puszka. –„Spójrz kochanie to tylko drzewa, cienie drzew bawią się z Tobą, zobacz…Mama zapaliła lampkę i ze swoich dłoni wyczarowała na ścianie cień psa, słonia oraz motyla. –„Rzeczywiście mamo, te cienie wcale nie są straszne, już się nie boję!”. Od tej pory króliczek nie bał się już zasypiać sam, a wieczorami wraz z mamą bawił się w teatrzyk cieni.

Powrót